
Wielu kierowców zauważyło już na drogach zjawisko migających świateł STOP podczas gwałtownego hamowania. Dla części osób wygląda to jak awaria instalacji elektrycznej, inni myślą, że kierowca „miga stopem”. Tymczasem jest to całkowicie legalny i coraz częściej obowiązkowy system bezpieczeństwa stosowany w nowoczesnych pojazdach.
Mowa o systemie ESS — Emergency Stop Signal, czyli adaptacyjnym sygnale hamowania awaryjnego.
Na czym polega system ESS?
System działa automatycznie podczas bardzo gwałtownego hamowania. Gdy elektronika pojazdu wykryje wysokie opóźnienie, światła STOP zaczynają szybko pulsować lub aktywują światła awaryjne.
Celem jest zwrócenie uwagi kierowców jadących z tyłu na sytuację nagłego zagrożenia.
Zwykłe świecenie świateł STOP może zostać niezauważone, szczególnie:
- przy dużej prędkości,
- podczas złych warunków atmosferycznych,
- w korkach autostradowych,
- przy chwilowym rozproszeniu uwagi kierowcy.
Migające światła są znacznie bardziej widoczne dla ludzkiego oka i szybciej wywołują reakcję obronną kierowcy.
Czy migające światła STOP są legalne?
Tak. System jest przewidziany w europejskich przepisach homologacyjnych.
Podstawą są:
- regulamin UNECE nr 48 dotyczący instalacji urządzeń oświetleniowych,
- rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/2144, czyli tzw. pakiet GSR2.
To właśnie pakiet GSR2 wprowadza obowiązkowe systemy bezpieczeństwa dla nowych pojazdów sprzedawanych na rynku Unii Europejskiej.
Od kiedy system jest obowiązkowy?
Unia Europejska wprowadziła obowiązek etapowo.
Najważniejsze daty:
- od 7 lipca 2024 roku — obowiązek dla nowych typów homologowanych pojazdów,
- od 7 lipca 2026 roku — obowiązek dla wszystkich nowo rejestrowanych samochodów osobowych w UE.
Oznacza to, że w kolejnych latach praktycznie każdy nowy samochód będzie wyposażony w taki system fabrycznie.
Jak działa system w praktyce?
Najczęściej system aktywuje się:
- przy prędkości powyżej około 50 km/h,
- podczas bardzo silnego hamowania,
- gdy elektronika wykryje zagrożenie kolizją.
W zależności od producenta:
- światła STOP mogą szybko pulsować,
- mogą migać tylko skrajne segmenty lamp,
- po zatrzymaniu auta mogą automatycznie włączyć się światła awaryjne.
Wszystko odbywa się bez udziału kierowcy.
Czy można samemu zamontować taki system?
Tu pojawia się problem prawny.
Fabryczne systemy ESS są częścią homologacji pojazdu i działają zgodnie z regulaminami UNECE. Natomiast amatorskie „migające stopy” montowane z internetowych modułów często nie spełniają wymagań homologacyjnych.
W praktyce oznacza to, że:
- fabryczny ESS jest legalny,
- samodzielnie przerobione światła STOP mogą zostać uznane za niezgodne z przepisami.
Dotyczy to szczególnie modułów powodujących miganie przy każdym hamowaniu, nawet lekkim.
Czy system rzeczywiście poprawia bezpieczeństwo?
Badania wskazują, że tak.
Największe znaczenie system ma:
- na drogach szybkiego ruchu,
- podczas nagłego zatrzymania korka,
- w warunkach ograniczonej widoczności.
Migający sygnał znacznie szybciej przyciąga uwagę niż klasyczne światło ciągłe. W praktyce może to skrócić czas reakcji kierowcy jadącego z tyłu nawet o ułamki sekundy, które często decydują o uniknięciu kolizji.
Kolejny krok w stronę „aktywnych” samochodów
System ESS to kolejny przykład tego, jak współczesne samochody coraz bardziej przejmują funkcje ostrzegawcze i wspomagające kierowcę.
Jeszcze kilkanaście lat temu samochód jedynie wykonywał polecenia kierowcy. Dziś:
- sam hamuje,
- ostrzega o przeszkodach,
- utrzymuje pas ruchu,
- wykrywa zmęczenie kierowcy,
- a nawet „komunikuje” zagrożenie innym uczestnikom ruchu poprzez inteligentne oświetlenie.
I właśnie dlatego migające światła STOP będą coraz częstszym widokiem na europejskich drogach.
