Czy ktoś tam jeszcze rządzi? Czy rządzi ten, kto się pierwszy obudzi?

Jeszcze kilka dni temu minister infrastruktury publicznie przekonywał, że nie ma błędnych pytań egzaminacyjnych. Problem miał rzekomo dotyczyć jedynie niewłaściwego przypisania części pytań do kategorii podstawowej albo specjalistycznej, bez wpływu na wyniki egzaminów. Po czym pojawił się komunikat Komisji do spraw weryfikacji i rekomendacji pytań egzaminacyjnych, z którego wynika już coś zupełnie innego.

W 8 pytaniach potwierdzono występowanie błędów, pytania zostały wycofane, a 21 osób mogło zostać poszkodowanych, bo uzyskałoby wynik pozytywny, gdyby uznano im poprawne odpowiedzi.

I tu zaczyna się sprawa dużo poważniejsza niż same pytania.

Bo skoro najpierw obywatel słyszy: „nie ma błędnych pytań”, a chwilę później dowiaduje się: „jednak są błędne pytania”, to ma pełne prawo zapytać: kto tu właściwie panuje nad tą materią? Czy w Ministerstwie Infrastruktury istnieje jeden stan faktyczny, czy może kilka wersji rzeczywistości, uruchamianych zależnie od tego, kto pierwszy zdąży do mikrofonu?

To nie jest już drobna różnica w interpretacji. To jest różnica między przekazem: „nic się nie stało”, a przyznaniem, że wadliwe pytania były w systemie egzaminacyjnym, zostały wycofane, a konkretni ludzie mogli przez to nie zdać.

Problem nie spadł z nieba

Najbardziej irytujące w tej historii jest to, że ten problem nie pojawił się nagle znikąd. Od dawna wysyłałem pisma, składałem wnioski i alarmowałem o wadliwych albo co najmniej wątpliwych pytaniach egzaminacyjnych. Nie raz, nie przypadkiem, nie „przy okazji”, ale konsekwentnie.

Jednym z takich przykładów było pytanie nr 13133. W złożonym przeze mnie wniosku o udostępnienie informacji publicznej pytałem wprost o podstawę prawną jego włączenia do centralnej bazy pytań, datę, od której było stosowane, a także o podstawę prawną jego ponownej weryfikacji. Wskazywałem również problem polegający na tym, że pytanie to miało nie być ujęte w bazach pytań udostępnianych publicznie w latach 2022–2024.

To nie był więc przypadkowy komentarz z boku. To było konkretne, formalne działanie obywatela, który wskazuje problem i żąda dokumentów.

Ministerstwo wiedziało, że pytanie trzeba sprawdzić

Odpowiedź ministerstwa w tej sprawie jest bardzo wymowna. Departament Transportu Drogowego poinformował mnie, że pytanie nr 13133 zostało wprowadzone do katalogu na podstawie notatki przewodniczącego komisji z 7 lipca 2021 r., a następnie ujęte w zaktualizowanym katalogu zatwierdzonym 16 listopada 2021 r. przez ministra infrastruktury. Ministerstwo podało też, że informacja o dodaniu tego pytania do losowania została przekazana do PWPW z prośbą o stosowanie go od 24 listopada 2021 r.

Ale najciekawsze jest to, co dalej. To samo ministerstwo poinformowało mnie, że 12 stycznia 2026 r. minister zlecił weryfikację pytania nr 13133 Komisji do spraw weryfikacji i rekomendacji pytań egzaminacyjnych, a efektem tej weryfikacji może być albo pozostawienie pytania w katalogu, albo jego usunięcie.

Czyli mówiąc wprost: kiedy obywatel miesiącami alarmuje, długo odbija się od ściany. Ale kiedy sprawa zaczyna robić się niewygodna, nagle okazuje się, że pytanie jednak wymaga formalnej weryfikacji.

I to nie byle jakiej. W załączonym do pisma dokumencie zlecenia ministerstwa pytanie nr 13133 zostało wpisane na listę trzech pytań, które – jak zapisano – „wymagają pilnej weryfikacji”.

A więc jednak można. Można zlecić pilną weryfikację. Można uruchomić procedurę. Można dostrzec problem. Szkoda tylko, że zwykle dopiero wtedy, gdy obywatel wcześniej przez długi czas pełni rolę bezpłatnego systemu alarmowego.

Grochem o ścianę, ale jednak coś drgnęło

Najuczciwiej trzeba powiedzieć też to: pewien efekt moich działań widać.

Pytanie, o które alarmowałem i które zostało objęte zleceniem weryfikacji, nie występuje już w najnowszej bazie. To znaczy, że coś jednak się wydarzyło. Że nie był to wyłącznie urzędowy ruch pozorowany. Że presja dokumentów, pytań i wniosków miała sens.

Tylko że nawet ten niewielki sukces ma posmak urzędowej arogancji. Bo skoro obywatel alarmuje o konkretnym pytaniu, ministerstwo uruchamia jego weryfikację, a później pytanie znika z aktualnej bazy, to elementarna przyzwoitość nakazywałaby go o tym poinformować.

Tymczasem ministerstwo nie raczyło mnie o tym zawiadomić.

Czyli obywatel ma pisać, pytać, drążyć, wykazywać rozbieżności, dostarczać temat do działania, a później sam sobie jeszcze ustalać, czy pytanie nadal istnieje, czy już zniknęło. Urząd najwyraźniej uznał, że informowanie strony, która problem wykrywała, byłoby już przesadnym luksusem administracyjnym.

To nie jest chaos jednego dnia

Z załączonych dokumentów wynika zresztą coś jeszcze. Już w 2021 r. komisja i ministerstwo prowadziły szerokie zmiany w bazach pytań. Z jednej notatki wynika, że w wyniku weryfikacji usunięto łącznie 194 pytania z czterech baz i rekomendowano przygotowanie nowych pytań. Z kolejnej notatki wynika, że następnie zatwierdzono zaktualizowane bazy, uzupełnione o 194 nowe pytania, a dodatkowo baza pytań na prawo jazdy została powiększona o 28 nowych pytań przygotowanych przez podmiot zewnętrzny, pozytywnie zweryfikowanych przez komisję.

To pokazuje jedną prostą rzecz: system pytań egzaminacyjnych nie jest żadnym doskonałym i nietykalnym tworem. Był zmieniany, był uzupełniany, był czyszczony, był weryfikowany. Tym bardziej groteskowo brzmią wcześniejsze uspokajające opowieści, że problemu właściwie nie ma.

Najpierw uspokoić, potem sprawdzić

I tu dochodzimy do sedna.

Problemem nie jest już tylko to, że w systemie były pytania błędne albo budzące wątpliwości. Problemem jest również sposób działania państwa. Najpierw pojawia się uspokajający przekaz. Potem wychodzą na jaw fakty, które temu przeczą. Najpierw obywatel alarmuje i spotyka się z milczeniem albo unikami. Później urząd uruchamia procedury, ale nawet wtedy nie uważa za stosowne uczciwie domknąć sprawy wobec osoby, która problem wcześniej zgłaszała.

Wygląda to tak, jakby w tym mechanizmie obowiązywała nie zasada: „sprawdzić, odpowiedzieć, wyjaśnić”, lecz raczej: „przeczekać, rozmyć, a potem ogłosić własne odkrycie”.

Oczywiście trzeba zachować ostrożność procesową. Nie ma potrzeby stawiać dalej idących tez, których dokumenty wprost nie potwierdzają. Wystarczy to, co wynika z samych papierów: była formalna interwencja obywatela, było ministerialne zlecenie pilnej weryfikacji, było przyznanie, że pytanie może zostać usunięte, a finalnie pytanie nie występuje już w najnowszej bazie.

To w zupełności wystarcza, by postawić pytanie, którego ministerstwo najwyraźniej wolałoby nie słyszeć.

Czy ktoś tam jeszcze rządzi?

Bo jeśli najpierw słyszymy, że błędnych pytań nie ma, potem dowiadujemy się, że jednak są, następnie okazuje się, że obywatel już wcześniej alarmował o konkretnych problemach, a na końcu sam musi sobie ustalać, czy zakwestionowane pytanie zniknęło z bazy, to naprawdę trudno mówić o spójnym nadzorze.

To zaczyna wyglądać tak, jakby w tym systemie rządził nie porządek, nie odpowiedzialność i nie przejrzystość, tylko doraźny odruch: kto pierwszy coś powie, ten na chwilę ustala wersję wydarzeń.

Dlatego pytanie z tytułu nie jest przesadą. Jest pytaniem całkowicie zasadnym.

Czy ktoś tam jeszcze rządzi? Czy rządzi ten, kto się pierwszy obudzi?

Czy ktoś tam jeszcze rządzi? Czy rządzi ten, kto się pierwszy obudzi? Więcej ...

Prawo jazdy czy loteria? Czy w niektórych WORD-ach oblewanie kandydatów stało się systemem?

Czy państwowy egzamin na prawo jazdy w części Polski nadal weryfikuje umiejętności, czy może coraz częściej budzi podejrzenie, że stał się testem odporności na uznaniowość, stres i lokalne układy egzaminacyjne?

Gdy w jednych miastach zdaje niemal co drugi kandydat, a w innych ledwie co czwarty, trudno nie zadać pytania: czy w całym kraju obowiązują te same zasady, czy tylko teoretycznie?

Dane z końca 2025 i początku 2026 roku niepokoją. Nie dlatego, że egzamin jest trudny. Egzamin państwowy ma prawo być trudny. Niepokój budzi coś innego: gigantyczne rozbieżności w zdawalności, skrajnie niskie wyniki w niektórych WORD-ach i przypadki egzaminatorów, przy których zdanie egzaminu zaczyna wyglądać jak statystyczny cud.


Czy w Polsce są WORD-y, w których po prostu „mało kto ma zdać”?

Jeżeli w jednych ośrodkach zdawalność praktycznego egzaminu kategorii B przekracza 45, a nawet 50 procent, a w innych spada do poziomu 23–25 procent, to nasuwa się pytanie zasadnicze: czy państwo rzeczywiście zapewnia obywatelom równy egzamin?

Czy kandydat w jednym mieście ma takie same szanse jak kandydat w innym?
Czy egzamin państwowy jest jednolity, czy raczej zależy od lokalnej praktyki, przyzwyczajeń egzaminatorów i atmosfery panującej w danym ośrodku?
I wreszcie: czy niektóre WORD-y nie zaczynają funkcjonować w opinii społecznej bardziej jako miejsca seryjnego oblewania niż rzetelnej weryfikacji umiejętności?

Takich pytań nie da się już zbyć wzruszeniem ramion. Skala różnic jest zbyt duża.


Egzamin państwowy czy egzamin od tego, na kogo trafisz?

Najbardziej alarmujące są informacje dotyczące poszczególnych egzaminatorów. Skoro media opisują przypadki osób, przy których zdawalność spada do kilku procent, to trudno nie zapytać: czy taki egzaminator wciąż realizuje ustawowy standard, czy już tworzy własny?

Jeżeli jeden egzaminator przeprowadza setki egzaminów i niemal wszyscy odpadają, to co właściwie należy o tym myśleć?
Czy trafiają do niego wyłącznie fatalnie przygotowani kandydaci?
Czy może problem leży w sposobie oceniania, przesadnym rygoryzmie albo w praktyce interpretacyjnej, która wymyka się spod realnej kontroli?

W takich przypadkach kandydaci mają prawo pytać, czy przystępują do egzaminu państwowego, czy do egzaminu konkretnego człowieka. A to nie jest drobna różnica. To jest różnica fundamentalna.


Czy uznaniowość nie stała się największym problemem systemu?

Oficjalnie mówi się o stresie, słabym szkoleniu i rosnących wymaganiach. To wygodne i częściowo prawdziwe wyjaśnienia. Ale czy one wystarczają, gdy rozpiętość wyników między ośrodkami jest tak ogromna?

Czy naprawdę można poważnie utrzymywać, że w jednym mieście kursanci są przygotowani znakomicie, a w innym masowo nie nadają się do prowadzenia samochodu?
Czy stres działa tylko w wybranych WORD-ach?
Czy może prawdziwy problem tkwi w tym, że egzamin w praktyce bywa zbyt zależny od uznania egzaminatora?

Bo jeśli kandydat nie wie, czy będzie oceniany według przejrzystych reguł, czy według surowości konkretnej osoby, to nie mamy do czynienia wyłącznie z trudnym egzaminem. Mamy do czynienia z systemem, który zaczyna tracić przewidywalność.


Czy to tylko medialna przesada, czy sygnał alarmowy?

Określenia używane w mediach bywają ostre, ale zwykle nie biorą się znikąd. Gdy pojawia się obraz egzaminatorów, przy których oblewa niemal każdy, to nie chodzi już tylko o emocje kursantów. To staje się problemem publicznym.

Czy państwo naprawdę może spokojnie patrzeć na sytuację, w której pojedyncze osoby osiągają skrajnie niską zdawalność i nie uruchamia to automatycznie poważnego audytu?
Czy ktoś analizuje, z czego biorą się takie wyniki?
Czy bada się, czy egzaminator prawidłowo interpretuje przepisy, właściwie kwalifikuje błędy i zachowuje proporcję w ocenie zachowania kandydata?

Jeżeli nie, to trudno się dziwić, że rośnie przeświadczenie, iż w części ośrodków nie wystarczy umieć jeździć. Trzeba jeszcze „mieć szczęście”.


Czy system zarabia na niezdanych egzaminach?

To pytanie niewygodne, ale nieuniknione. Każda kolejna próba to kolejna opłata. Każdy oblany egzamin to następne wydatki na jazdy doszkalające, czas, stres i pieniądze. Kandydat płaci. System inkasuje.

Czy w takim modelu nie powstaje przynajmniej ryzyko podejrzenia, że niska zdawalność przestaje być wyłącznie problemem, a staje się także źródłem przychodu?
Czy WORD, który zarabia również na poprawkach, nie powinien być poddany szczególnie surowemu, zewnętrznemu nadzorowi?
Czy ośrodki o skrajnie niskiej zdawalności nie powinny z automatu trafiać pod lupę organów kontrolnych?

To nie jest oskarżenie. To pytanie o elementarną przejrzystość państwowego mechanizmu. W systemie publicznym sam brak zaufania jest już problemem.


Czy część egzaminatorów jest dostatecznie przygotowana merytorycznie?

To temat, którego wiele osób woli nie dotykać. A jednak może właśnie tu tkwi sedno sprawy. Czy wszyscy egzaminatorzy rzeczywiście w równym stopniu rozumieją przepisy, właściwie je interpretują i potrafią oddzielić realny błąd od nadmiernej, własnej nadinterpretacji?

Czy nie zdarza się, że egzaminator ocenia bardziej według własnych przyzwyczajeń niż według jednolitego standardu?
Czy nie bywa tak, że kandydat odpada nie dlatego, że stworzył rzeczywiste zagrożenie, lecz dlatego, że egzaminator przyjął skrajnie formalistyczną albo autorską interpretację sytuacji drogowej?
Czy mechanizmy kontroli wychwytują takie przypadki, zanim staną się codziennością?

Jeżeli egzaminator dysponuje tak ogromną władzą nad wynikiem egzaminu, to pytanie o jego poziom przygotowania merytorycznego nie jest atakiem. Jest obowiązkiem opinii publicznej.


Kursant w starciu z systemem. Czy ma realne szanse się bronić?

Niepokój budzi również to, co dzieje się po egzaminie. Czy kandydat, który czuje się niesprawiedliwie oceniony, ma rzeczywistą możliwość obrony? Czy nagrania egzaminów są łatwo dostępne? Czy procedury skargowe rzeczywiście badają sprawę, czy tylko pozornie ją obsługują?

Bo jeśli egzaminator decyduje, nagranie trudno uzyskać, a odwołanie rzadko cokolwiek zmienia, to kandydat zostaje sam przeciwko instytucji. A państwowy egzamin nie może sprawiać wrażenia mechanizmu, w którym obywatel z góry stoi na słabszej pozycji.


Czy ktoś wreszcie zapyta głośno, co dzieje się w niektórych WORD-ach?

Największym problemem może być dziś nie tylko niska zdawalność, ale narastające wrażenie, że system przestał być jednakowo sprawiedliwy dla wszystkich. Kandydaci, instruktorzy i opinia publiczna mają prawo pytać:

Czy w Polsce istnieją WORD-y, w których egzamin jest de facto trudniejszy niż gdzie indziej?
Czy niektórzy egzaminatorzy nie uzyskali zbyt szerokiej, praktycznie niekontrolowanej swobody?
Czy skrajnie niska zdawalność nie powinna oznaczać automatycznego postępowania wyjaśniającego?
Czy wreszcie nie należałoby sprawdzić, czy problem nie dotyczy także poziomu przygotowania merytorycznego części egzaminatorów?

To nie są pytania radykalne. Radykalne są liczby, które je wywołują.


Państwowy egzamin nie może przypominać loterii

Nie da się dziś odpowiedzialnie przesądzić bez kontroli i analizy, że w konkretnych WORD-ach dochodzi do patologii. Ale nie da się też uczciwie udawać, że nic się nie dzieje. Gdy różnice w zdawalności są tak wielkie, a przy niektórych egzaminatorach sukces graniczy z cudem, państwo nie powinno milczeć.

Bo obywatel ma prawo oczekiwać, że egzamin będzie wymagający, ale uczciwy. Surowy, ale przewidywalny. Trudny, ale równy dla wszystkich.

A dziś coraz więcej osób zadaje pytanie, którego nie da się już uciszyć:
czy prawo jazdy w Polsce zdobywa się dzięki umiejętnościom, czy czasem także dzięki temu, gdzie się zdaje i na kogo się trafi?


Prawo jazdy czy loteria? Czy w niektórych WORD-ach oblewanie kandydatów stało się systemem? Więcej ...

Prawo jazdy od 17 lat. Nowe możliwości dla młodych kierowców

Od 3 marca 2026 r. w Polsce obowiązują przepisy, które pozwalają zdobyć prawo jazdy kategorii B już w wieku 17 lat. To duża zmiana w systemie szkolenia kierowców. Dzięki niej młode osoby mogą wcześniej rozpocząć naukę jazdy, szybciej zdobywać doświadczenie na drodze i lepiej przygotować się do samodzielnego prowadzenia samochodu.

Zmiany zostały wprowadzone ustawą z dnia 17 października 2025 r. zmieniającą ustawę – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawę o kierujących pojazdami.

Dla wielu młodych osób oznacza to większą niezależność, możliwość łatwiejszego dojazdu do szkoły czy pracy oraz zdobycie cennej umiejętności już przed osiągnięciem pełnoletności.


Kurs prawa jazdy w wieku 17 lat – od czego zacząć

Osoba, która ukończyła 17 lat, może rozpocząć kurs prawa jazdy kategorii B. Obejmuje on standardowe szkolenie teoretyczne oraz praktyczne przygotowanie do egzaminu państwowego.

Proces zdobycia prawa jazdy wygląda podobnie jak w przypadku osób pełnoletnich:

  1. Uzyskanie numeru PKK (Profil Kandydata na Kierowcę)
  2. Ukończenie kursu teoretycznego i praktycznego
  3. Zdanie egzaminu państwowego
  4. Odbiór prawa jazdy

Jeżeli kandydat na kierowcę nie ukończył jeszcze 18 lat, konieczna jest pisemna zgoda rodzica lub opiekuna prawnego.


Jazda z osobą towarzyszącą – pierwsze 6 miesięcy

Po uzyskaniu prawa jazdy w wieku 17 lat młody kierowca może prowadzić samochód, ale przez pierwsze 6 miesięcy musi jeździć z osobą towarzyszącą.

Osoba taka siedzi na przednim siedzeniu i pełni rolę opiekuna podczas jazdy.

Musi ona spełniać określone warunki:

  • mieć ukończone co najmniej 25 lat,
  • posiadać prawo jazdy kategorii B od minimum 5 lat,
  • nie mieć zakazu prowadzenia pojazdów w ciągu ostatnich 5 lat,
  • nie znajdować się pod wpływem alkoholu ani innych środków odurzających.

To rozwiązanie pozwala młodemu kierowcy zdobywać doświadczenie w bezpiecznych warunkach i pod nadzorem bardziej doświadczonej osoby.


Po 6 miesiącach możesz jeździć sam

Po upływie sześciu miesięcy od uzyskania prawa jazdy kierowca może prowadzić samochód samodzielnie, nawet jeżeli nie ukończył jeszcze 18 lat.

W praktyce oznacza to, że młody kierowca może już wtedy samodzielnie poruszać się samochodem po drogach.

Trzeba jednak pamiętać, że do ukończenia 18 lat prawo jazdy obowiązuje wyłącznie na terytorium Polski.


Okres próbny młodego kierowcy – nawet do 20 roku życia

Osoby, które zdobyły prawo jazdy w wieku 17 lat, objęte są okresem próbnym trwającym 3 lata, jednak nie dłużej niż do ukończenia 20 roku życia.

W tym czasie obowiązują szczególne zasady mające zwiększyć bezpieczeństwo na drogach.

Najważniejsze z nich to:

  • całkowity zakaz prowadzenia pojazdu po alkoholu,
  • szczególna odpowiedzialność za wykroczenia drogowe,
  • obowiązek dodatkowego szkolenia po przekroczeniu określonej liczby punktów karnych.

Zero alkoholu za kierownicą

W okresie próbnym obowiązuje zasada 0,0‰ alkoholu. Oznacza to całkowity zakaz prowadzenia pojazdu po spożyciu alkoholu lub środków działających podobnie do alkoholu.

Jest to jeden z najważniejszych przepisów dotyczących młodych kierowców.


Limit punktów karnych – ważna granica

Jeżeli młody kierowca w okresie próbnym przekroczy 12 punktów karnych, będzie zobowiązany do odbycia specjalnego szkolenia w ośrodku doskonalenia techniki jazdy.

Szkolenie obejmuje praktyczne ćwiczenia mające uświadomić zagrożenia wynikające z nadmiernej prędkości oraz niebezpiecznych zachowań na drodze.


Wykroczenia mogą wydłużyć okres próbny

Jeżeli kierowca w okresie próbnym popełni dwa wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym, starosta może:

  • przedłużyć okres próbny o kolejne 2 lata,
  • lub nałożyć dodatkowy okres próbny.

Dlatego szczególnie w pierwszych latach jazdy warto przestrzegać przepisów i jeździć odpowiedzialnie.


Ograniczenia dla kierowców poniżej 18 lat

Przepisy wprowadzają również dodatkowe ograniczenia dla kierowców, którzy nie ukończyli 18 lat.

Do najważniejszych należą:

  • zakaz wykonywania transportu drogowego rzeczy,
  • zakaz wykonywania przewozu osób taksówką lub w ramach przewozów okazjonalnych.

Prawo jazdy w tym wieku służy przede wszystkim zdobywaniu doświadczenia za kierownicą.


Dlaczego warto zrobić prawo jazdy już w wieku 17 lat

Zdobycie prawa jazdy wcześniej daje wiele korzyści.

Młody kierowca może:

  • wcześniej zdobywać doświadczenie w ruchu drogowym,
  • nauczyć się bezpiecznej jazdy pod nadzorem opiekuna,
  • być lepiej przygotowanym do samodzielnej jazdy po ukończeniu 18 lat.

W praktyce oznacza to większą pewność za kierownicą i większe bezpieczeństwo na drodze.


Rozpocznij kurs prawa jazdy

Nowe przepisy dają młodym osobom szansę na wcześniejsze zdobycie prawa jazdy i doświadczenia za kierownicą.

Jeżeli masz 17 lat i myślisz o kursie prawa jazdy, to dobry moment, aby rozpocząć szkolenie i przygotować się do egzaminu.

Prawo jazdy to nie tylko dokument – to umiejętność, która daje niezależność, mobilność i nowe możliwości w życiu codziennym.


Prawo jazdy od 17 lat. Nowe możliwości dla młodych kierowców Więcej ...

Zadanie egzaminacyjne „Parkowanie prostopadłe – wjazd przodem – wyjazd tyłem”

Organ I instancji unieważnił egzamin państwowy na kat. B przeprowadzony wobec egzaminowanego w Olsztynie. Z nagrania przebiegu egzaminu wynikało, że po wyjeździe z ośrodka egzaminator wydał polecenie wykonania parkowania prostopadłego przodem na pierwszym możliwym miejscu.

Po zakończeniu pierwszej próby parkowania, egzaminator poinformował o popełnieniu błędu i polecił powtórzenie zadania. Po zakończeniu manewru, egzaminator poinformował o popełnieniu po raz drugi tego samego błędu, co skutkuje wynikiem negatywnym oraz zapytał, czy egzaminowany chce kontynuować egzamin bez możliwości zmiany jego wyniku.

Egzaminator jako jedyną przyczynę wyniku negatywnego wskazał ten sam błąd w pierwszej i drugiej próbie, tj. wjazd w taki sposób, że przód pojazdu był nad chodnikiem, co uniemożliwiało przejście pieszym. Organu I instancji uznał stanowisko egzaminatora za błędne, stwierdził, że egzaminowany odpowiednio sygnalizował zamiar wykonania manewru oraz przyjął pozycję umożliwiającą wykonanie skrętu po odpowiednio dużym łuku. Zdaniem organu I instancji, wynik egzaminu został ustalony w sposób nieprawidłowy w oparciu o przesłanki, które nie znajdują potwierdzenia w zapisie przebiegu egzaminu państwowego.

Międzyzakładowa Organizacja Związkowa Związku Zawodowego Pracowników Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego złożyła odwołanie, a Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy decyzję organu I instancji. 

Kolegium wskazało, że w rozpatrywanej sprawie podstawą negatywnego wyniku części praktycznej egzaminu państwowego była dwukrotna negatywna ocena zadania polegającego na prostopadłym parkowaniu pojazdu.

Jako jedyny powód egzaminator podał za głęboki wjazd pojazdem na chodnik, co skutkowało zajęciem miejsca pieszym, którzy nie mieli którędy przechodzić. W późniejszym czasie podnoszone były także inne argumenty w celu uzasadnienia negatywnej oceny części praktycznej egzaminu. Dodatkowo egzaminator wskazał, że poza błędnym zajęciem pozycji końcowej egzaminowany nieprawidłowo dobrał tor jazdy, tzn. wykonując skręt w prawo powinien zbliżyć się do prawej krawędzi jezdni, tymczasem zachował się odwrotnie – zbliżył się do osi jezdni nie upewniając się wcześniej czy swoim działaniem nie utrudni ruchu innym kierującym. Ponadto podczas wyjazdu z parkingu egzaminowany nie wykonał odpowiedniej obserwacji i nie zwracał uwagi na innych uczestników oraz potencjalne zagrożenie. Podobne stanowisko zajęła odwołująca się Organizacja, która powtórzyła argument o nieprawidłowym torze jazdy wskazując, iż egzaminowany tuż przed rozpoczęciem skrętu w prawo wykonał jeszcze ruch kierownicą w lewo, co jest widoczne w odbiciu lustrzanym dłoni egzaminowanego na wskaźnikach pojazdu.

Odnosząc się do twierdzenia, iż egzaminowany stworzył zagrożenie bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego poprzez przyjęcie nieprawidłowego toru jazdy i zbliżenie się do osi jezdni, zamiast do prawej jej krawędzi, Kolegium wskazało, iż art. 52 ust. 2 u.k.p. stanowi podstawę przerwania części praktycznej egzaminu na prawo jazdy jedynie wtedy, gdy egzaminowany wykonuje zadania w ruchu drogowym w stopniu tak wadliwym, że wywołuje to skorelowane w czasie zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników tego ruchu. Chodzi tu więc wyłącznie o takie sytuacje, gdy nie można kontynuować części praktycznej egzaminu w ruchu drogowym bez narażania jego uczestników na szkody na zdrowiu. W rozpoznawanej sprawie egzaminator nie przerwał egzaminu z uwagi, iż zachowanie osoby zdającej zagraża bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego, co świadczyć może iż takiego zagrożenia nie było. Jest to obligatoryjna przyczyna przerwania egzaminu. Poza tym katalog zachowań, które obligują do przerwania egzaminu został szczegółowo opisany w Tabeli nr 1 Załącznika nr 2 rozporządzenia, katalog ten nie zawiera żadnych zachowań związanych z parkowaniem, czy też z torem jazdy.

Z kolei odnosząc się do dwukrotnego nieprawidłowo wykonania tego samego zadania egzaminacyjnego, Kolegium wskazało, iż ocena tego manewru przez egzaminatora dokonana została z naruszeniem przepisów. Cel egzaminu praktycznego został określony w art. art. 51 ust. 1 pkt 2 u.k.p., zgodnie z którym jest to: „sprawdzenie umiejętności w zakresie zgodnego z przepisami, bezpiecznego, energooszczędnego, sprawnego i nieutrudniającego innym uczestnikom ruchu poruszania się, odpowiednio do uprawnienia, o które ubiega się osoba zdająca egzamin w ruchu drogowym pojazdem silnikowym”. W ocenie Kolegium, egzamin będący przedmiotem oceny został przeprowadzony w sposób niezgodny z przepisami, a w szczególności w sprzeczności z powołanym art. 51 ust. 1 pkt 2 u.k.p. Podstawą negatywnej oceny egzaminatora była tylko i wyłączenie okoliczność zbyt głębokiego wjazdu pojazdem na chodnik. W sytuacji zatem gdy chodnik nie występuje, a zamiast niego jest opaska parkingu, to nie sposób decyzji egzaminatora uznać za prawidłową. Oznacza to, że egzamin nie został przeprowadzony zgodnie z przepisami. W ocenie Kolegium, od egzaminatora jako osoby kontrolującej zachowanie na drodze, jak i sprawdzającej znajomość przepisów należy wymagać znajomości tychże przepisów, a także terenu w którym przeprowadza egzamin. To egzaminator wybrał manewr jaki powinien wykonać egzaminowany, jak i jego miejsce. Błędne uznanie opaski za chodnik nie stanowi usprawiedliwienia dla decyzji egzaminatora.

Dodatkowo Kolegium podniosło, iż analiza nagrania nie potwierdza, aby manewr parkowania został wykonany w sposób nieprawidłowy. Nie wynika z niego aby parkowanie było „zbyt głębokie” i utrudniało przejście pieszym. Z nagrania wprost wynika, iż podczas pierwszej próby parkowania przechodzący pieszy nie miał żadnych problemów z przejściem obok pojazdu, nie musiał zmienić kierunku poruszania się, a nawet wbrew twierdzeniu egzaminatora nie był zmuszony do podniesienia ręki. Powyższe, w połączeniu z okolicznością, iż pieszy nie poruszał się po chodniku, nie pozwala na uznanie, iż decyzja egzaminatora była prawidłowa. Z nagrania przebiegu egzaminu nie wynika, aby osoba poddająca się egzaminowi parkując prostopadle pojazd utrudniła innym uczestnikom ruchu poruszanie się. Nagranie przebiegu egzaminu nie potwierdza także, aby egzaminowany zbliżył się do osi jezdni. Z nagrania wynika, iż tor jazdy nie zmienił się. Faktu tego nie zmienia twierdzenie Organizacji, iż kierujący wykonał ruch kierownicą w lewo, co jest widoczne w odbiciu lustrzanym dłoni egzaminowanego na wskaźnikach pojazdu. Wykonanie minimalnego ruchu kierownicą w lewo nie może stanowić o nieprawidłowo wykonanym manewrze parkowania.

Ponadto Kolegium wyjaśniło, że w tabeli nr 7 w pozycji 11 załącznika nr 2 do rozporządzenia z dnia 28 czerwca 2019 r. jako zadanie egzaminacyjne wskazano wykonanie jednego z manewrów parkowania. Powyższy przepis określa sposób w jaki powinien zostać wykonany manewr parkowania, a także wskazuje na czynności jakie powinien podjąć egzaminator. Z nagrana egzaminu nie wynika, aby pojazd został zaparkowany w sposób niezgodny z przepisami ruchu drogowego, czy też bez zachowania jego zasad. Z nagrania nie wynika także, aby zaparkowano pojazd w sposób, który uniemożliwia jego opuszczenie zarówno przez kierowcę jak i pasażera. Zasady ruchu drogowego także nie zostały naruszone.

Odnosząc się do argumentacji dotyczącej nieprawidłowego toru jazdy Kolegium wskazało, że zgodnie z art. 22 ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1047 ze zm.) – dalej: „p.r.d.”, kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się do prawej krawędzi jezdni – jeżeli zamierza skręcić w prawo. Przepis ten został umieszczony w Oddziale 4 zatytułowanym „Zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu”. Kolegium wyjaśniło, iż zmiana kierunku jazdy jest manewrem polegającym na kontynuowaniu jazdy w innym niż dotychczasowy kierunku, niewynikającym jedynie z przebiegu drogi, a zależnym od woli kierującego. Istotą manewru jest dalsza jazda w prawo lub w lewo w stosunku do tego kierunku, w jakim poruszał się pojazd do tej pory. Nie jest natomiast zmianą kierunku jazdy parkowanie, który stanowi samodzielny manewr. Ocena manewru parkowania nie może zatem opierać na tych samych kryteriach, które dotyczą manewru zmiany kierunku jazdy.

Na powyższą decyzję Organizacja wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie skargę domagając się jej uchylenia oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:

Sąd poddawszy kontroli zaskarżoną decyzję stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.

W rozpatrywanej sprawie z ustaleń Kolegium na podstawie analizy nagrania egzaminu nie wynika, aby manewr parkowania został wykonany w sposób nieprawidłowy, tj. jak uważa egzaminator, aby parkowanie było „zbyt głębokie” i utrudniało przejście pieszym. Z nagrania wprost wynika, iż podczas pierwszej próby parkowania przechodzący pieszy nie miał żadnych problemów z przejściem obok pojazdu, jak też nie musiał zmienić kierunku poruszania się, a nawet wbrew twierdzeniu egzaminatora nie był zmuszony do podniesienia ręki. Dodatkowo z ustaleń organów wynika, że pieszy nie poruszał się po chodniku, tylko po opasce zewnętrznej parkingu o szerokości 60 cm.

W tej sytuacji Sąd podzielił stanowisko organów, że przedmiotowy egzamin na prawo jazdy kat. B został przeprowadzony niezgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, ponieważ nie zaszły żadne przesłanki do zakwestionowania przez egzaminatora części praktycznej egzaminu obejmującego wykonanie manewru na drodze – „parkowania prostopadłego”. Z zebranego materiału dowodowego nie wynika, aby egzaminowany parkując prostopadle pojazd utrudnił innym uczestnikom ruchu poruszanie się. Nie wynika również, aby pojazd został zaparkowany w sposób niezgodny z przepisami ruchu drogowego, czy też aby zaparkowano pojazd w taki sposób, który uniemożliwia jego opuszczenie przez kierowcę lub pasażera.

Podstawę ku temu nie mogło również stanowić twierdzenie, że egzaminowany w jakimkolwiek momencie egzaminowana stworzył stan zagrożenia bezpieczeństwa innych uczestników ruchu na drodze. Z art. 52 ust. 2 u.k.p. wynika bowiem, że część praktyczna egzaminu może zostać zakończona przed wykonaniem wszystkich określonych zakresem egzaminu zadań jedynie w przypadku, gdy zachowanie osoby zdającej zagraża bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego.

Aby jednak przyjąć, że zachowanie osoby zdającej, może być podstawą przerwania egzaminu, konieczne jest ustalenie i stwierdzenie, czy w konkretnych okolicznościach danej sprawy zachowanie osoby zdającej, zagroziło bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego. Ten element bezpośredniego zagrożenia jest tu szczególnie istotny, stąd też, aby stwierdzić czy zachowanie osoby zdającej zagrażało bezpośrednio życiu i zdrowi innych uczestników ruchu drogowego, niezbędne jest odniesienie się do okoliczności konkretnego przypadku, i to okoliczności mających miejsce w czasie zachowania osoby zdającej, albowiem to w tym czasie podejmowana jest decyzja o przerwaniu egzaminu. Jednym słowem sam fakt nieprawidłowego zachowania osoby zdającej nie uprawnia do przerwania egzaminu, jeżeli z zachowaniem tym nie łączy się bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego (por. wyrok NSA z dnia 21 czerwca 2023 r., I OSK 917/20, CBOSA).

W tym zakresie trafna jest ocena organów. Nie zostały również potwierdzone zarzuty skargi, iż podczas manewru parkowania egzaminowany wjechał na chodnik, co bezpośrednio zagrażało życiu i zdrowiu osoby przechodzącej w tym czasie chodnikiem, która musiała raptownie zejść z chodnika i zbliżyć się do ogrodzenia. Gdyby tak było, to egzaminator powinien zareagować. Tymczasem egzaminator zapytał jedynie egzaminowanego, czy chce on kontynuować egzamin bez możliwości zmiany jego wyniku.

W niniejszej sprawie zaszły zatem niewątpliwie przesłanki do unieważnienia przedmiotowego państwowego egzaminu na prawo jazdy na podstawie art. 72 ust. 1pkt 2 u.k.p. Działania orzekających organów były więc prawidłowe.

W ocenie Sądu, organy w sposób nie budzący wątpliwości zebrały i prawidłowo oceniły cały materiał dowodowy niezbędny do wydania decyzji co do istoty sprawy.

W żaden sposób nie można im skutecznie postawić zarzutu arbitralności i dowolności. W uzasadnieniach kontrolowanych decyzji organy wskazały stan faktyczny i prawny sprawy oraz motywy podjętych rozstrzygnięć, podkreślając w jakiej sytuacji dochodzi do ziszczenia się przesłanki unieważnienia państwowego egzaminu na prawo jazdy na podstawie art. 72 ust. 1 pkt 2 u.k.p.

Zadanie egzaminacyjne „Parkowanie prostopadłe – wjazd przodem – wyjazd tyłem” Więcej ...

A pamięta ktoś jak pytania egzaminacyjne były „tajne”?

Autor tego portalu się z tym nie zgodził i podał Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. No i wygrał, ale PWPW nawet mając prawomocny wyrok sądu, nie zastosowała się do niego. Trzeba było powiadomić organy ścigania.

Dopiero po akcji Prokuratury Rejonowej w Warszawie PWPW wydało pytania egzaminacyjne na prawo jazdy wszystkich kategorii łącznie z pozwoleniem. Trwało to kilkanaście miesięcy licząc nawet w latach ale było warto. Jeden z wyroków w załączniku, a było ich wiele. W ostatecznej fazie akcja nawet przeniosła się do Jeleniej Góry. PWPW chciała obalać prawomocne wyroki Sądu Administracyjnego w Sądzie Powszechnym.

A pamięta ktoś jak pytania egzaminacyjne były „tajne”? Więcej ...

Zadanie egzaminacyjne – Przejazd przez przejście dla pieszych.

Zadanie to zostało wykonane na ulicy, na której jest wyznaczone przejście dla pieszych na progu zwalniającym, tzw. przejście wyniesione. Przed przejściem, w odległości 50 metrów, zostały umieszczone znaki: A-11a – próg zwalniający oraz B-33 – ograniczenie prędkości do 30 km/h. Kierująca pojazdem egzaminacyjnym, zbliżając się do przejścia dla pieszych zmniejszyła prędkość po przejechaniu obok wyżej wymienionego oznakowania pionowego.

Kiedy pojazd egzaminacyjny znajdował się około 15 metrów od przejścia dla pieszych – na nagraniu audio-video – można zaobserwować osobę pieszą, która poruszała się po chodniku z prawej strony drogi. Wskazana osoba przemieszczała się równolegle do krawędzi jezdni, obok słupków betonowych oddzielających jezdnię od chodnika.

W chwili, w której pojazd egzaminacyjny znajdował się bezpośrednio przed wjazdem na przejście piesza skręciła w stronę przejścia, po czym zmniejszyła swoją prędkość kroku i zatrzymała się. W ostatnim kadrze nagrania audio-video z widoku kamery z przodu, na którym widoczna jest piesza, wyraźnie dostrzec można, że w chwili wjazdu pojazdu egzaminacyjnego na przejście znajdowała się ona na chodniku, w odległości około jednego metra od krawędzi jezdni. Po przejechaniu przez przejście egzaminator nakazał osobie zdającej zatrzymać pojazd i przerwał egzamin na podstawie § 16 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia z 28 czerwca 2019 r., bowiem w jego ocenie egzaminowana nie ustąpiła pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na oznakowane przejście dla pieszych.

Decyzją z 20 grudnia 2022 r., nr SKO.4121.136.2022 Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Łodzi utrzymało w mocy decyzję Marszałka Województwa Łódzkiego z 10 listopada 2022 r. nr 8/N/2022 o unieważnieniu egzaminu państwowego (część praktyczna) na kategorię B prawa jazdy, przeprowadzonego 25 lipca 2022 r. w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Ł. przez skarżącego egzaminatora.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 13 ust. 1a ustawy Prawo o ruchu drogowym pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem. Pieszy wchodzący na przejście dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, z wyłączeniem tramwaju. Z tym rozwiązaniem koreluje art. 26 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym, który stanowi, że kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście, z zastrzeżeniem ust. 1a. Ustąpienie pierwszeństwa zgodnie z art. 2 pkt 23 ustawy Prawo o ruchu drogowym, oznacza powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, a pieszego – do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku. Z kolei szczególna ostrożność to ostrożność polegająca na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie (art. 2 pkt 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym).

W ocenie sądu istotne fakty w niniejszej sprawie zostały prawidłowo ustalone i rozważone w sposób niezbędny dla jej rozstrzygnięcia. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy z nagrania przebiegu egzaminu na prawo jazdy wynika, że powodem przerwania egzaminu i ogłoszenia wyniku negatywnego było według skarżącego zachowanie osoby zdającej polegające na nieustąpieniu pierwszeństwa pieszemu, który poruszał się najpierw wzdłuż jezdni po chodniku obok słupków betonowych oddzielających jezdnię od chodnika, a następnie tuż przed wjazdem przez skarżącą na przejście dla pieszych skręcił w stronę przejścia i zatrzymał się. Jak wynika z nagrania z przebiegu egzaminu, skarżąca zbliżając się do przejścia dla pieszych zmniejszyła prędkość. Było to przejście na progu zwalniającym, tzn. przejście wyniesione. Już sama konstrukcja tego rodzaju przejścia wymusza na kierujących pojazdami znaczne zmniejszenie prędkości.

Zdaniem sądu w sprawie istotny jest fakt, że osoba egzaminowana swoim zachowaniem nie stworzyła w tym wypadku sytuacji zagrażającej bezpośrednio życiu lub zdrowiu uczestników ruchu drogowego. Gdy już wjeżdżała na przejście dla pieszych, pieszy zatrzymał się na chodniku w takiej odległości od krawędzi jezdni i przejścia dla pieszych, że nie można uznać, że w tym momencie wchodził na przejście dla pieszych. W tym stanie faktyczny w momencie wjechania przez osobę egzaminowaną na przejście dla pieszych nie można zatem stwierdzić, że pieszy się na nim już znajdował lub na nie wchodził.

Zasadnie wskazał organ drugiej instancji w zaskarżonej decyzji, że samo zachowanie skarżącego wskazuje, że w momencie zdarzenia nie ocenił on zaistniałej sytuacji jako stwarzającej zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego, gdyż nie zareagował i pozwolił osobie egzaminowanej na wjazd na przejście i jego przejechanie. Nie skorzystał z pedału hamulca i nie zatrzymał pojazdu.

Wymaga podkreślenia, że art. 52 ust. 2 u.k.p. stanowi podstawę przerwania części praktycznej egzaminu na prawo jazdy jedynie wtedy, gdy egzaminowany wykonuje zadania w ruchu drogowym w stopniu tak wadliwym, że wywołuje to skorelowane w czasie zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników tego ruchu. W orzecznictwie wskazuje się, że chodzi tu więc wyłącznie o takie sytuacje, gdy nie można kontynuować części praktycznej egzaminu w ruchu drogowym bez narażania jego uczestników na szkody na zdrowiu. To zdarzenia, których interpretacja w świetle zebranych dowodów jest ewidentna. Weryfikacja zapisu przebiegu egzaminu nie pozwala na stwierdzenie, że taka sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie. 

Mając na uwadze powyższe rozważania należy stwierdzić, że egzamin został przeprowadzony niezgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, ponieważ nie zaszły żadne przesłanki do zakwestionowania przez egzaminatora części praktycznej egzaminu wynikające z art. 52 ust. 2 ustawy o kierujących pojazdami, tj. zachowanie osoby egzaminowanej w tym wypadku nie zagrażało bezpośrednio zdrowiu i życiu uczestników ruchu. 

Zadanie egzaminacyjne – Przejazd przez przejście dla pieszych. Więcej ...

Zadanie egzaminacyjne – zawracanie z użyciem biegu wstecznego.

Z wyjaśnień złożonych przez egzaminatora w trakcie manewru, po wyjechaniu tyłem na jezdnię i zatrzymaniu pojazdu na jezdni, zdająca, włączając się do ruchu nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu i zmusiła innego uczestnika ruchu do zmiany pasa oraz nie kontrolując sytuacji wokół prowadzonego przez siebie pojazdu zaczęła zwiększać jego prędkość. Tym samym naruszyła szereg przepisów Prawa o ruchu drogowym, co skutkowało przerwaniem i negatywnym wynikiem egzaminu.

Egzaminator wskazał, że w trakcie egzaminu stwierdził, że zachowanie egzaminowanej zagraża bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego, a sama zdająca nie posiada kwalifikacji do poruszania się pojazdem.

Marszałek Województwa Łódzkiego, działając z urzędu, orzekł o unieważnieniu części praktycznej egzaminu na prawo jazdy kategorii B.

W ocenie organu wyjaśnienia egzaminatora pozostają we wzajemnej sprzeczności co do przyczyn przerwania egzaminu oraz jego negatywnej oceny. W pierwszym piśmie wskazuje on na nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu podczas włączania się do ruchu, natomiast w drugim na okoliczność zwiększania przez osobę egzaminowaną prędkości pojazdu, podczas gdy była ona wyprzedzana przez pojazd innego uczestnika ruchu drogowego.

W ocenie natomiast organu żadna ze wskazanych okoliczności nie znajduje potwierdzenia. Wbrew stanowisku egzaminatora włączanie się do ruchu nastąpiło przy rozpoczynaniu jazdy, po postoju lub zatrzymaniu się nie wynikającemu z warunków lub przepisów ruchu drogowego oraz przy wyjeżdżaniu między innymi z chodnika na jezdnię.

Zdająca włączała się do ruchu podczas cofania pojazdu z chodnika na jezdnię, a rozpoczynając jazdę do przodu była pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego. Zatrzymanie pojazdu po wyjechaniu tyłem na jezdnię było natomiast spowodowane koniecznością zmiany biegu. Ponadto zarejestrowany manewr wyprzedzania pojazdu egzaminacyjnego był normalną reakcją kierującego pojazdem wyprzedzającym, gdyż manewr ten miał miejsce po upływie dwóch sekund po rozpoczęciu jazdy do przodu przez osobę egzaminowaną. Ponadto, pojazd wyprzedzający jechał z dużo większą prędkością niż pojazd wyprzedzany i nie został do tego zmuszony przez zachowanie osoby egzaminowanej.

Za chybione organ uznał także wyjaśnienia zawarte w piśmie z 22 grudnia 2016 r., co do zwiększania przez osobę egzaminowaną prędkości pojazdu, w sytuacji gdy była ona wyprzedzana przez innego uczestnika ruchu drogowego. Z załączonego materiału filmowego wynika, że egzaminator zatrzymał pojazd jeszcze przed rozpoczęciem manewru wyprzedzania przez innego uczestnika ruchu drogowego. Ponadto warunki panujące na drodze, bardzo dobra widoczność, szerokość ulicy, po której poruszał się pojazd egzaminacyjny, jak i brak innych uczestników ruchu, pozwalał na bezpieczne wykonanie tego manewru. Tym samym brak było podstaw do uznania, że osoba egzaminowania spowodowała bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia uczestników ruchu drogowego. Organ podkreślił, że zatrzymanie pojazdu i przerwanie egzaminu nastąpiło w trakcie wykonywania przez skarżącą innego manewru niż oceniony negatywnie.

Egzaminator złożył skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi w przedmiocie unieważnienia egzaminu państwowego na kategorię B prawa jazdy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który oddalił skargę.
Następnie egzaminator wniósł skargę kasacyjną, którą Naczelny Sąd Administracyjny oddalił.

I OSK 366/18 – Wyrok NSA

Zadanie egzaminacyjne – zawracanie z użyciem biegu wstecznego. Więcej ...

Ruszanie z miejsca oraz jazda pasem ruchu do przodu i do tyłu.

Podczas wykonywania zadania egzaminator, zarzucił egzaminowanemu, że przed rozpoczęciem manewru nie upewnił się co do możliwości jego rozpoczęcia.

Podczas pierwszej z prób egzaminator ocenił negatywnie zadanie polegające na ruszaniu z miejsca oraz jeździe pasem ruchu do przodu i do tyłu, ze względu na to, że egzaminowany nie upewnił się przez tylną szybę o możliwości jazdy oraz z uwagi na brak płynności w jeździe. Po powtórzeniu zadania, w ocenie egzaminatora, P. W. ponownie nie upewnił się przez tylną szybę o możliwości jazdy i podczas jazdy do tyłu również utracił płynność przejazdu. Dodatkowo egzaminator po zakończeniu egzaminu poinformował egzaminowanego, że podczas pierwszej próby jechał po linii, co nie znalazło jednak potwierdzenia w materiale filmowym.

W ocenie Sądu przed rozpoczęciem pierwszej próby tego manewru egzaminowany, wykonując ruch głową zerknął w boczne lusterka (lewe i prawe) oraz po jego wcześniejszym prawidłowym ustawieniu, także w lusterko środkowe. W konsekwencji nie można zgodzić się z oceną egzaminatora i uznać jak tego chce skarżący, że egzaminowany nie spełnił kryterium nr 3, ustalonego dla zadania nr 2, pod pozycją 2 w tabeli 4 załącznika nr 2 do zarządzenia, polegającego na upewnieniu się o możliwości jazdy.

Przyjęte przez egzaminatora kryterium oceny nie znajdowało umocowania w przepisach prawa.

II SA/Op 177/21 – Wyrok WSA w Opolu

Ruszanie z miejsca oraz jazda pasem ruchu do przodu i do tyłu. Więcej ...

Tylko bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia uczestników ruchu drogowego, może być przyczyną przerwania egzaminu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 grudnia 2019 r. sprawy ze skargi egzaminatora na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w przedmiocie unieważnienia praktycznego egzaminu państwowego na prawo jazdy kategorii B – skargę oddala.

Z uzasadnienia i akt administracyjnych sprawy wynika, że w listopadzie 2018 r. egzaminowana w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego zdawała część praktyczną egzaminu państwowego na prawo jazdy kategorii B. Jak wynika z akt sprawy w trakcie przeprowadzenia egzaminu egzaminowana znajdując się na drodze dwukierunkowej jednojezdniowej wykonywała zadanie nr 12, określone w tabeli nr 7 załącznika nr 2 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 24 lutego 2016 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach (Dz. U. z 2016 r., poz. 232 ze zm. – zwane dalej „rozporządzeniem z 24 lutego 2016 r.”) polegające na wykonaniu, z zachowaniem zasad ruchu drogowego, manewru zawracania na drodze jednojezdniowej – dwukierunkowej, przy wykorzystaniu infrastruktury drogowej (wjazdu na posesję) przy użyciu biegu wstecznego, w miejscu do zawracania wyznaczonym przez egzaminatora. Podczas wykonywania wskazanego powyżej manewru cofania, osoba egzaminowana wjechała tyłem pojazdu na chodnik (wg. egzaminatora przeprowadzającego egzamin również na pas zieleni). W tej sytuacji ok. godz. 11:26:02 egzaminator wydał osobie egzaminowanej polecenie zatrzymania pojazdu i ok. godz. 11:26:31 przerwał egzamin, wystawiając ocenę negatywną ze względu na to, że zachowanie osoby zdającej egzamin praktyczny na prawo jazdy kategorii B zagrażało zdrowiu i życiu innych uczestników ruchu drogowego.

Egzaminowana złożyła do WORD pismo w którym odwołała się od negatywnego wyniku egzaminu z powodu uniemożliwienia jej przez egzaminatora ponownego wykonania zadania.

Po przekazaniu ww. pisma do Marszałka Województwa, jako organu właściwego w rozumieniu art. 67 ust. 1 ustawy, organ ten wydał decyzję, którą orzeczono o unieważnieniu praktycznego egzaminu państwowego na prawo jazdy kategorii B, przeprowadzonego w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego.

Marszałek wskazał, że w sprawie osoba egzaminowana nie spełniła przesłanek określonych w § 28 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia z dnia 24 lutego 2016 r., tj. nie zaszły okoliczności uzasadniające przerwanie egzaminu, ani nie nastąpiło dwukrotnie nieprawidłowo wykonane to samo zadanie egzaminacyjne, zatem egzamin z części praktycznej powinien być kontynuowany.

Odwołanie od tej decyzji złożył egzaminator domagając się jej uchylenia. Zarzucił niedokładne i nierzetelne wyjaśnienie stanu faktycznego i prawnego oraz naruszenie przepisów ustawy. W jego ocenie organ błędnie przyjął, że tabela nr 1 załącznika nr 2 do rozporządzenia z 24 lutego 2016 r. ma charakter zamknięty, przez co nie doszukał się okoliczności uzasadniających przerwanie egzaminu z wynikiem negatywnym. Błędnie przyjął, że zastosowanie art. 52 ust. 2 ustawy wymaga doprowadzenia przez osobę egzaminowaną do realnego zagrożenia dla zdrowia lub życia uczestników ruchu drogowego. Nieprawidłowe było także ustalenie, że egzaminator podjął błędną decyzję. Odwołujący podkreślił fakt, że egzaminator nie podejmuje decyzji w trakcie egzaminu, a jedynie ocenia kwalifikację osoby egzaminowanej, a w szczególnych przypadkach (jeśli nie czuje się bezpiecznie) ma prawo również zakończyć egzamin przed wykonaniem wszystkich wymaganych zadań. Podkreślił, że unieważnienie egzaminu sprzeczne było z ustawowymi przesłankami. Organ tymczasem nie wskazał żadnego z przepisów ustawy niezgodnie z którym był przeprowadzony egzamin. Bez wskazania niezgodności z przepisami ustawy niedopuszczalne jest badanie samego wyniku egzaminu. Stwierdzanie faktu, że ewentualne nieprawidłowości miały wpływ na wynik jest działaniem wtórnym, w stosunku do niezgodności z przepisami ustawy.

SKO utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję.

Kolegium wyjaśniło, że z zalegającego w aktach sprawy dowodu w postaci nagrania audio-wideo (płyta DVD-R) odzwierciedlającego przebieg części praktycznej egzaminu państwowego na prawo jazdy kategorii B wynika, że egzamin został przerwany przez egzaminatora, w związku z wjazdem przez osobę egzaminowaną na chodnik, podczas wykonywania zadania egzaminacyjnego polegającego na zawracaniu na drodze jednojezdniowej – dwukierunkowej przy wykorzystaniu infrastruktury drogowej. Z pozostałych zebranych w sprawie dowodów wynika także, że egzaminator realizując jedno z kolejnych zadań egzaminacyjnych w ruchu drogowym polecił osobie egzaminowanej wykonanie manewru zawracania na drodze z wykorzystaniem wjazdu do posesji usytuowanej po prawej stronie drogi. Egzaminowana podczas wykonywania tego zadania w końcowej jego fazie wjechała tyłem samochodu na chodnik. Po zatrzymaniu pojazdu przez nią egzaminator wyszedł na zewnątrz pojazdu, a następnie poprosił o wyjście z auta także osobę egzaminowaną. Po powrocie do samochodu osoba egzaminowana została poinformowana przez egzaminatora o tym, że egzamin został przerwany, a wynik egzaminu jest negatywny ze względu na to, że zachowanie osoby zdającej zagraża zdrowiu i życiu innych uczestników ruchu. Taki powód przerwania egzaminu oraz ogłoszenia wyniku negatywnego został wpisany przez egzaminatora do „Arkusza przebiegu części praktycznej egzaminu państwowego na prawo jazdy”.

W dalszej części SKO powołało się na zalegającą w aktach sprawy opinię egzaminatora nadzorującego J. C. W opinii tej wyżej wymieniony odnośnie poprawności wykonania zadania egzaminacyjnego jakim było zawracanie na drodze z wykorzystaniem infrastruktury drogowej wskazał, że w jego ocenie popełniony błąd można było uniknąć zatrzymując pojazd i skorzystać z przysługującego osobie egzaminowanej prawa jakim jest możliwość dokonania korekty toru jazdy. Natomiast w kwestii kwalifikacji przez egzaminatora popełnionego błędu przez osobę egzaminowaną jakim było wspomniane wcześniej wjechanie na chodnik, opiniujący uznał, że podjęta przez egzaminatora decyzja o zakończeniu części praktycznej egzaminu w ruchu drogowym przed wykonaniem wszystkich określonych zakresem egzaminu zadań nie ma uzasadnienia merytorycznego. Powołując się na § 16 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia z 24 lutego 2016 r. i art. 52 ust. 2 ustawy oraz wytyczne określone w tabeli 1 załącznik nr 2 do rozporządzenia opiniujący podał, że popełniony błąd, tj. „wjazd tylną częścią pojazdu na chodnik” nie znajduje się w wykazie przewinień zamieszczonych w tabeli nr 1 w/w rozporządzenia, a tym samym nie może być podstawą do przerwania egzaminu. Odnośnie zapisu wynikającego z art. 52 ust. 2 ustawy opiniujący nie znalazł również merytorycznego uzasadnienia. Przepis ten stanowi, że część praktyczna egzaminu może zostać zakończona przed wykonaniem wszystkich określonych zakresem egzaminu zadań jedynie w przypadku, gdy zachowanie osoby zdającej zagraża bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego. Analiza egzaminu wykazała, że zachowanie osoby egzaminowanej nie zagrażało bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego. Na powyższą ocenę wpływ miały następujące okoliczności: osoba egzaminowana przy wjeżdżaniu tyłem pojazdu w kierunku do wjazdu na posesję w pełni panowała nad pojazdem i zatrzymanie pojazdu na chodniku nastąpiło przez osobę egzaminowaną bez interwencji egzaminatora; nie doszło do utrudnienia ruchu dla innych pojazdów lub innych uczestników ruchu ponieważ za pojazdem ani obok pojazdu nie widać pieszych lub innych uczestników ruchu, nie było narażenia kogokolwiek na bezpośrednie zagrożenia życia lub zdrowia. Nadto wjazd tyłem samochodu na chodnik odbywał się z małą prędkością, zaś wysokość krawężnika w żaden sposób nie mogła wpłynąć na ewentualne uszkodzenia koła pojazdu czy dolnej części pojazdu. W ocenie egzaminatora nadzorującego egzamin został przeprowadzony w sposób niezgodny z art. 52 ust 2 ustawy, a ujawnione nieprawidłowości miały wpływ na jego wynik. Egzaminator zakończył egzamin przed wykonaniem wszystkich określonych zakresem egzaminu zadań. Osobie egzaminowanej przysługiwała możliwość kontynuowania egzaminu w ruchu drogowym oraz możliwość powtórzenia błędnie wykonanego zadania.

Dokonując oceny powyżej opinii SKO uznało, że jest ona spójna, logiczna i stanowi dowód w sprawie w rozumieniu art. 75 § 1 K.p.a. Nie kwestionując wskazywanych przez odwołującego przysługujących mu uprawnień dyskrecjonalnych oceny kwalifikacji osoby egzaminowanej, organ zaznaczył, że zabezpieczeniem dla osoby egzaminowanej jest postępowania nadzorcze prowadzone przez uprawniony organ, który w oparciu o zarejestrowany przebieg egzaminu jest w stanie dokonać wnikliwej i rzetelnej oceny.

Kolegium podzieliło stanowisko wyrażone przez Marszałka, że dokonana przez egzaminatora ocena opisanych powyżej zdarzeń (jakie miały miejsce w trakcie części praktycznej egzaminu państwowego na prawo jazdy kategorii B była nieprawidłowa. Przyczyną unieważnienia egzaminu na prawo jazdy na podstawie weryfikacji zapisu jego przebiegu, co do kwalifikacji osoby egzaminowanej, mogą być zdarzenia wskazujące na możliwość stworzenia przez zachowanie osoby zdającej bezpośredniego zagrożenia dla życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego. Taka sytuacja w rozpoznawanej sprawie nie miała miejsca. To prowadzi zaś do wniosku, że egzamin został przeprowadzony niezgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Nie zaistniały bowiem żadne przesłanki do zakwestionowania przez egzaminatora części praktycznej egzaminu wynikające z art. 52 ust. 2 ustawy. Zachowanie osoby zdającej nie zagrażało bezpośrednio zdrowiu i życiu uczestników ruchu drogowego.

Wojewódzki Sad Administracyjny zważył, co następuje:

W przedmiotowej sprawie podstawą unieważnienia praktycznego egzaminu państwowego był art. 72 ust. 1 pkt 2 ustawy, co wiązało się ze stwierdzeniem, że egzamin został przeprowadzony w sposób niezgodny z przepisami ustawy. Zdaniem organów wystąpiły dwojakiego rodzaju nieprawidłowości w przeprowadzeniu egzaminu, mianowicie egzaminator nieprawidłowo zakwalifikował błędne wykonanie przez osobę egzaminowaną zadania i miało to wpływ na wynik egzaminu. Nie zaistniały przesłanki określone w art. 52 ust. 2 ustawy, tj. nie doszło do takiego zachowania osoby zdającej, które zagroziło bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego oraz nie zaszły okoliczności uzasadniające przerwanie egzaminu, ani nie nastąpiło dwukrotnie nieprawidłowo wykonane to samo zadanie egzaminacyjne (§ 28 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia z 24 lutego 2016 r.)

W ocenie Sądu, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy daje podstawy do uznania, że obie z wymienionych wyżej przesłanek wydania decyzji, o której mowa w art. 72 ust. 1 pkt 2 ustawy zostały spełnione. Przede wszystkim podkreślić należy, że materiał dowodowy jest kompletny i nie pomija żadnego z aspektów mogących przyczynić się do wyjaśnienia sprawy.

Organy prawidłowo dokonały oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i uznały, że egzamin na prawo jazdy kategorii B został przeprowadzony z naruszeniem obowiązujących przepisów. Jak wynika z powołanych przepisów, w przypadku stwierdzenia, że egzamin został przeprowadzony niezgodnie z przepisami ustawy, a ujawnione nieprawidłowości miały wpływ na jego wynik marszałek województwa unieważnia egzamin. W tym zakresie ustawa nie pozostawia organowi żadnej swobody. Każdorazowe stwierdzenie tego typu uchybienia (należycie udowodnione) musi prowadzić do unieważnienia egzaminu.

W okolicznościach rozpoznawanej sprawy z „arkusza przebiegu części praktycznej egzaminu państwowego na prawo jazdy” wynika, że powodem przerwania egzaminu i ogłoszenia wyniku negatywnego było zachowanie osoby zdającej, które bezpośrednio zagrażało zdrowiu i życiu innych uczestników ruchu. Jak wynika z akt sprawy w trakcie przeprowadzenia egzaminu osoba egzaminowana znajdując się na drodze dwukierunkowej jednojezdniowej wykonywała zadanie nr 12, określone w tabeli nr 7 załącznika nr 2 do rozporządzenia z 24 lutego 2016 r. polegające na wykonaniu, z zachowaniem zasad ruchu drogowego, manewru zawracania na drodze jednojezdniowej – dwukierunkowej, przy wykorzystaniu infrastruktury drogowej (wjazdu na posesję) przy użyciu biegu wstecznego, w miejscu do zawracania wyznaczonym przez egzaminatora. Podczas wykonywania wskazanego manewru cofania, osoba egzaminowana wjechała tyłem pojazdu na chodnik (wg. egzaminatora przeprowadzającego egzamin również na pas zieleni). Po zatrzymaniu pojazdu egzaminator wyszedł na zewnątrz pojazdu i poprosił o to samo osobę egzaminowaną. Po powrocie do samochodu poinformował osobę egzaminowaną, że egzamin zostaje przerwany i zostaje wystawiony wynik negatywny ze względu na to, że zachowanie osoby zdającej egzamin praktyczny na prawo jazdy kategorii B zagrażało zdrowiu i życiu innych uczestników ruchu drogowego.

Natomiast według stanowiska osoby egzaminowanej w czasie wykonywanego manewru zawracania zahamowała ona i samodzielnie zatrzymała samochód na chodniku, mając pełną kontrolę nad pojazdem. Na chodniku nie znajdowały się żadne osoby.

Wobec skargi osoby egzaminowanej, sporządzona została opinia egzaminatora nadzorującego dotycząca przebiegu i oceny egzaminu państwowego na prawo jazdy kat. B. W opinii tej, na podstawie nagrania audio-video oraz przeprowadzonej wizji lokalnej w miejscu przerwania egzaminu stwierdzono, że osoba egzaminowana wykonała błędnie zadanie, tj. nie zachowała właściwego toru jazdy, w wyniku czego wjechała na chodnik. Jednakże zdaniem egzaminatora nadzorującego popełniony błąd można było uniknąć zatrzymując pojazd i skorzystać z przysługującego prawa w zakresie możliwości korekty toru jazdy. Natomiast odnośnie kwalifikacji popełnionego błędu przez osobę egzaminowaną (wjechanie na chodnik), opiniujący uznał, że podjęta przez egzaminatora decyzja o zakończeniu części praktycznej egzaminu przed wykonaniem wszystkich określonych zakresem egzaminu zadań nie miała uzasadnienia merytorycznego. Egzaminator opiniujący powołując się na § 16 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia z 24 lutego 2016 r. i art. 52 ust. 2 ustawy oraz wytyczne określone w tabeli 1 załącznik nr 2 do rozporządzenia podał, że popełniony błąd, tj. „wjazd tylną częścią pojazdu na chodnik” nie znajduje się w wykazie przewinień zamieszczonych w tabeli nr 1 w/w rozporządzenia, a tym samym nie może być podstawą do przerwania egzaminu. Według opiniującego analiza egzaminu wykazała, że zachowanie osoby egzaminowanej nie zagrażało bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego, a na tę ocenę wpływ miały takie okoliczności jak: osoba egzaminowana przy wjeżdżaniu tyłem pojazdu w kierunku do wjazdu na posesję w pełni panowała nad pojazdem i zatrzymanie pojazdu na chodniku nastąpiło przez nią bez interwencji egzaminatora; nie doszło do utrudnienia ruchu dla innych pojazdów lub innych uczestników ruchu (za pojazdem ani obok pojazdu nie widać było pieszych lub innych uczestników ruchu); nie było narażenia kogokolwiek na bezpośrednie zagrożenia życia lub zdrowia; wjazd tyłem samochodu na chodnik odbywał się z małą prędkością, zaś wysokość krawężnika w żaden sposób nie mogła wpłynąć na ewentualne uszkodzenia koła pojazdu czy dolnej części pojazdu. W ocenie egzaminatora nadzorującego egzamin został przeprowadzony w sposób niezgodny z art. 52 ust 2 ustawy, a ujawnione nieprawidłowości miały wpływ na jego wynik. Egzaminator zakończył egzamin przed wykonaniem wszystkich określonych zakresem egzaminu zadań. Osobie egzaminowanej przysługiwała możliwość kontynuowania egzaminu w ruchu drogowym oraz możliwość powtórzenia błędnie wykonanego zadania.

Dokonując oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego Sąd podziela stanowisko wyrażone przez organ i akceptujące stanowisko egzaminatora nadzorującego, że ocena egzaminatora przeprowadzającego egzamin była niewłaściwa.

Przyczyną negatywnego wyniku egzaminu na prawo jazdy na podstawie weryfikacji zapisu jego przebiegu, co do kwalifikacji osoby egzaminowanej, mogą być zdarzenia wskazujące na możliwość stworzenia zagrożenia dla ruchu drogowego, czy zagrożenie życiu i zdrowiu uczestników tego ruchu. To zdarzenia, których interpretacja w świetle zebranych dowodów jest ewidentna. Weryfikacja zapisu przebiegu egzaminu nie pozwala na stwierdzenie, że taka sytuacja miała miejsce. Prowadzi to do wniosku, że egzamin został przeprowadzony niezgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, bowiem nie zaszły żadne przesłanki do zakwestionowania przez egzaminatora części praktycznej egzaminu wynikające z art. 52 ust. 2 ustawy, tj. zachowanie osoby zdającej nie zagrażało bezpośrednio zdrowiu i życiu uczestników ruchu.

Zarówno z uzasadnienia stanowiska organu I i II instancji, jak i zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że wjazd osoby egzaminowanej na chodnik nie zagrażał bezpośrednio bezpieczeństwu innych uczestników ruchu. W pobliżu nie znajdowały się inne pojazdy, jak i inni uczestnicy ruchu, osoba egzaminowana samodzielnie panowała nad pojazdem, a egzaminator nie dokonał interwencji (np. poprzez użycie dodatkowego hamulca, czy przytrzymanie kierownicy).

W art. 52 ust. 2 ustawy jednoznacznie wskazano, że część praktyczna egzaminu może zostać zakończona przed wykonaniem wszystkich określonych zakresem egzaminu zadań, jedynie w przypadku gdy zachowanie osoby zdającej zagraża bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego. Słusznie zauważyły orzekające w sprawie organu, że potencjalna możliwość stworzenia zagrożenia winna raczej być rozpatrywana w kategoriach przesłanki błędu w wykonaniu danego zadania, nie zaś jako przesłanka przerwania egzaminu praktycznego na prawo jazdy (a takie stanowisko zajął skarżący).

Nie zaszły także przesłanki z § 28 ust. 1 pkt 2 lit a rozporządzenia z 24 lutego 2016 r., gdyż osoba egzaminowana nie wykonała dwukrotnie nieprawidłowo tego samego zadania egzaminacyjnego.

Sad podziela wyrażany w orzecznictwie sądów administracyjnych pogląd o braku możliwości przypisywania sądom, jak i organom administracji publicznej uprawnienia do oceny kwalifikacji osoby egzaminowanej, a co za tym idzie wyniku egzaminu, które to uprawnienia bezspornie przysługują osobie egzaminatora. Niemniej jednak, wbrew stanowisku skarżącego, posiadane przez niego uprawnienia dyskrecjonalne, pozwalające na sprawdzenie umiejętności osób poddających się egzaminowi na prawo jazdy w zakresie zgodnego z przepisami, bezpiecznego, energooszczędnego, sprawnego i nieutrudniającego innym uczestnikom ruchu poruszania się, nie uprawniają na arbitralne, niemożliwe do zakwestionowania stwierdzenie, czy osoba egzaminowana posiada, czy też nie posiada wymaganych kwalifikacji, niezbędnych do kierowania pojazdem mechanicznym. Zabezpieczeniem osób egzaminowanych przed takim rozstrzygnięciami, podejmowanym zazwyczaj w sytuacji dynamicznej, w której brak jest czasu na spokojną ocenę sytuacji, jest właśnie postępowanie nadzorcze prowadzone przez uprawniony organ, który w oparciu o zarejestrowany przebieg egzaminu jest w stanie dokonać rzetelnej, spokojnej oceny zasadności stanowiska egzaminatora (por. WSA w Warszawie z 13.03.2019 r., sygn. VII SA/Wa 1801/18).

Nadto Sąd podkreśla, że – wbrew zarzutom skargi – materiał dowodowy jest kompletny i nie pomija żadnego z aspektów mogących przyczynić się do wyjaśnienia sprawy. Nie zostały zatem naruszone zasady określone w art. 7, art. 77, art. 80 K.p.a. Organy obu instancji z w sposób wyczerpujący zebrały i rozpatrzyły wystarczający do jej rozstrzygnięcia materiał dowodowy. Organ odwoławczy przedstawił uzasadnienie faktyczne decyzji oraz wyjaśnił jej podstawę prawną, a tym samym nie doszło do naruszenia art. 107 § 3 K.p.a. Wskazał dowody na jakich się oparł i dokonał ich oceny.

Reasumując Sąd uznał, że wbrew stanowisku skarżącego, w sprawie wystąpiła przesłanka unieważnienia części praktycznej egzaminu, w oparciu o przepis art. 72 ust. 1 pkt 2 ustawy, został on przeprowadzony w sposób niezgodny z przepisami, a ujawnione nieprawidłowości miały wpływ na wynik egzaminu.

Mając powyższe na uwadze Sąd, na podstawie art. 151 P.p.s.a. skargę oddalił.

Egzaminator złożył skargę kasacyjną.

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 21 czerwca 2023 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 18 grudnia 2019 r. sygn. akt IISA/Rz 1120/19 w sprawie ze skargi na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Rzeszowie z dnia 25 czerwca 2019 r. w przedmiocie unieważnienia praktycznego egzaminu państwowego na prawo jazdy kategorii B oddala skargę kasacyjną.

II GSK 245/23 – Wyrok NSA

Tylko bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia uczestników ruchu drogowego, może być przyczyną przerwania egzaminu. Więcej ...

Zadanie egzaminacyjne „Zawracanie na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym”

W dniu 21 września 2021 r. P. Z. zdawała część praktyczną egzaminu państwowego na prawo jazdy kategorii B w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w […]. Egzaminatorem przeprowadzającym egzamin był E. J. (nr uprawnień […]).
Egzaminator wystawił wynik negatywny egzaminu z powodu dwukrotnie nieprawidłowego wykonania zadania egzaminacyjnego nr 22, określonego w tabeli nr 7 załącznika nr 2 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 czerwca 2019 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach (Dz. U. z 2019 r., poz. 1206 z późn. zm.; dalej: „rozporządzeniem”), tj. wykonywanie manewru zawracania na skrzyżowaniu. W ocenie egzaminatora w
trakcie pierwszej próby osoba egzaminowana naruszyła art. 22 ust. ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2021 r. poz. 450 z późn. zm.; dalej: „u.p.r.d.”), tj. nie zbliżyła się do lewej krawędzi jezdni w ruchu okrężnym, lecz poruszała się blisko prawej krawędzi jezdni wprowadzając w błąd kierującego jadącego za nią oraz nie zachowała szczególnej ostrożności na skutek czego prawie doszło do kolizji drogowej z innym pojazdem na skrzyżowaniu. W trakcie drugiej próby wykonania tego zadania, osoba egzaminowana używała w sposób nieprawidłowy mechanizmu sterowania pojazdem, wskutek czego doprowadziła do zgaśnięcia silnika, w konsekwencji czego manewr został ponownie wykonany niezgodnie z art. 22 ust. 2 pkt 2 u.p.r.d.

P. Z. w dniu 28 września 2021 r. wniosła do Dyrektora WORD w […] skargę na część praktyczną egzaminu na prawo jazdy kategorii B, nie zgadzając się z wynikiem egzaminu. W skardze podniosła, że do wjazdu na rondo […] od strony ul. […] służy tylko jeden pas, a podczas wjeżdżania na rondo wzięła pod uwagę jego wielkość i szerokość, gdyż część jezdni na obszarze skrzyżowania jest na tyle wąska, że nie wystarczy do ruchu więcej niż jednego pojazdu wielośladowego. Jej zdaniem wybrany przez nią tor jazdy nie kolidował z żadnym oznakowaniem na jezdni, gdyż nie ma ono wyznaczonych pasów ruchu bądź strzałek kierunkowych za pomocą oznaczeń poziomych, a jedynym oznaczeniem pionowym są znaki A-7 i C-12. Poprawne opuszczenie ronda było możliwe jedynie poprzez skręt w prawo w związku z czym przygotowując się do zjazdu, zgodnie z przepisami ustawiła się przy prawej krawędzi jezdni.

W swoich pismach, stanowiących odpowiedź na skargę osoby egzaminowanej, egzaminator podtrzymał stanowisko o prawidłowości podjętej decyzji. Po przekazaniu skargi P. Z. do Marszałka Województwa, jako organu właściwego w rozumieniu art. 67 ust. 1 ustawy, organ ten wydał decyzję z dnia 29 listopada 2021 r. nr DT-II.8041.1.40.2021.MS, którą orzeczono o unieważnieniu praktycznego egzaminu państwowego na prawo jazdy kategorii B, przeprowadzonego w dniu 21 września 2021 r. w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w […], przez egzaminatora E. J. – nr uprawnień […], którego uczestnikiem była P. Z.

W uzasadnieniu decyzji, Organ I instancji wskazał, że nie dopatrzył się we wskazanej przez egzaminatora pierwszej nieprawidłowo wykonanej próbie zadania „wykonanie manewru zawracania na skrzyżowaniu” jakichkolwiek naruszeń przepisów ruchu drogowego, ani egzaminacyjnych przez osobę egzaminowaną.
Zdaniem Marszałka osoba egzaminowana nie doprowadziła do naruszenia art. 22 ust. 2 pkt 2 u.p.r.d. Osoba egzaminowana zbliżyła się do skrzyżowania ustawiając pojazd przy osi jezdni, z uwagi na obowiązujące oznakowanie drogi dojazdowej do skrzyżowania. Po wjechaniu na to skrzyżowanie osoba egzaminowana mogła zmienić kierunek tylko i wyłącznie w prawo poprzez zjazd z niego i to obojętnie, którego zjazdu by to dotyczyło. W trakcie przejazdu przez skrzyżowanie osoba egzaminowana prowadziła pojazd przy zewnętrznej prawej krawędzi jezdni. Wykonując manewr zawracania, zjeżdżając ze skrzyżowania o ruchu okrężnym włączyła prawy kierunkowskaz wskazujący zmianę kierunku jazdy w prawo.

Organ I instancji wyjaśnił również, że osoba egzaminowana kierowała pojazdem po skrzyżowaniu przy zewnętrznej prawej krawędzi jezdni. Jezdnia na tym odcinku skrzyżowania, na którym doszło do wyprzedzania pojazdu egzaminacyjnego jest na tyle szeroka, że tworzy dwa niewyznaczone pasy ruchu.
Pojazd egzaminacyjny znalazł się na odcinku jezdni, gdzie pasy ruchu się zwężają w momencie, gdy został wyprzedzony przez inny pojazd (godz. 9:18:46). Z uwagi na przyjętą przez osobę egzaminowaną jazdę przy prawej krawędzi szerokiej jezdni i zakończonym manewrze wyprzedzania na szerokim odcinku jezdni, nie
mogło dojść do zagrożenia kolizją ze strony osoby egzaminowanej. Osoba egzaminowana prowadziła pojazd prawidłowo przy przyjętym przez siebie torze jazdy, zewnętrznym pasem ruchu, co przy tak przyjętych torach jazdy pojazdu wyprzedzanego i wyprzedzającego nie powinno stanowić zagrożenia ze strony osoby egzaminowanej.

Marszałek odnosząc się do drugiej nieprawidłowo wykonanej próby zadania „wykonanie manewru zawracania na skrzyżowaniu” podzielił prawidłowość oceny egzaminatora, jednak tylko w części dotyczącej nieprawidłowej techniki jazdy, gdyż zgaśnięcie silnika pojazdu jako element techniki kierowania pojazdem jest oceniana w ramach wykonywanych zadań.

Odnosząc się z kolei do wskazań egzaminatora dotyczących popełnienia przez osobę egzaminowaną dwukrotnie błędów w zadaniu egzaminacyjnym nr 19 określonym w tabeli nr 7 załącznika nr 2 do rozporządzenia, tj. wykonanie manewru zmiany pasa ruchu, Organ I instancji wskazał, że pierwsza próba ww. zadania została wykonana w sposób nieprawidłowy, gdyż osoba egzaminowana nie zasygnalizowała zmiany pasa ruchu na drodze jednokierunkowej, jednakże w przypadku drugiej próby, Marszałek wskazał, że osoba egzaminowana nie popełniła błędu z uwagi na to, że egzamin został przerwany na jej wniosek o godz. 9:27:31, a nie nastąpiło to na terenie WORD. Prowadzenie pojazdu po uzyskaniu oceny negatywnej nie zmieniało jego wyniku.

Marszałek Województwa zauważył ponadto, że wydane przez egzaminatora polecenie o godz. 9:27:33 nastąpiło zbyt późno, jak już rozpoczynał się pas do skrętu w lewo do Ośrodka. Osoba egzaminowana zmieniła pas na lewy o godz. 9:27:36, przejeżdżając przez znak poziomy P-2, za co egzaminator zakwalifikował to jako nieprawidłowe wykonanie zadania. Zdaniem Organu I instancji, egzaminator powinien wydać polecenie jazdy na wprost i zawrócenia w najbliższym możliwym miejscu, skoro pozwolił osobie egzaminowanej kierować pojazdem. W ocenie Marszałka osoba egzaminowana miała zbyt mało czasu na reakcję na sytuację wynikającą z konieczności realizacji ustnie wydanego polecenia i tym samym na poprawne jego wykonanie.

Od powyższej decyzji E. J. (dalej: „Skarżący”) reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika radcę prawnego M. Ś. złożył odwołanie, w którym zarzucił naruszenie art. 72 ust. 1 pkt 2 u.k.p., poprzez jego
bezzasadne zastosowanie, co doprowadziło do unieważnienia egzaminu państwowego na prawo jazdy; art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 12 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. poprzez pominięcie okoliczności świadczących o tym, że egzaminator dokonał prawidłowej oceny egzaminu, zdająca egzamin popełniła błędy zarówno w pierwszej, jak i drugiej próbie zadania egzaminacyjnego nr 22 i 19 wykonywanego w ruchu drogowym, co musiało skutkować uzyskaniem przez nią wyniku negatywnego z praktycznej części egzaminu państwowego oraz art. 107 § 1 – 3 k.p.a. poprzez niewłaściwe uzasadnienie decyzji.

Wobec tak sformułowanych zarzutów Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, ewentualnie uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia Organowi I instancji.

W wyniku rozpoznania odwołania Skarżącego, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Rzeszowie, opisaną na wstępie decyzją z 8 lutego 2022 r., nr SKO.4121/93/2021 utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy.

Kolegium wskazało, że w przedmiotowej sprawie podstawowe znaczenie ma ustalenie (na podstawie arkuszu przebiegu części praktycznej egzaminu) powodów wystawienia negatywnej oceny egzaminu. Arkusz ten stanowi wyłączny dowód stwierdzonych w toku egzaminu nieprawidłowości i on wyznacza przedmiot analizy prawidłowości przebiegu egzaminu. W niniejszej sprawie egzaminator oznaczył cztery pozycje zdarzeń, w których dokonał dwóch negatywnych ocen zachowania się kierowcy, tj.: poz. 19 – „zmiana pasa ruchu”, poz. 22 – „zawracanie na skrzyżowaniu”, poz. 33 – „zachowanie w odniesieniu do innych uczestników ruchu” oraz poz. 34 – „respektowanie zasad techniki kierowania pojazdami”.

Odnosząc się do poszczególnych ocen egzaminatora, Kolegium stwierdziło, że do nieprawidłowej zmiany pasa ruchu rzeczywiście doszło, jednak bez znamienia dwukrotności, gdyż druga nieprawidłowość miała miejsce już po przerwaniu egzaminu.

Z kolei odnosząc się do kwestii poruszania się po skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, SKO podzieliło argumentację Organu I instancji, że ruch ten powinien odbywać się na ogólnych zasadach określonych w art. 22 ust. 2 pkt 2 u.p.r.d. zgodnie, z którym kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się: do prawej krawędzi jezdni – jeżeli zamierza skręcić w prawo; do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędzi – jeżeli zamierza skręcić w lewo. Natomiast zgodnie z art. 22 ust. 5 u.p.r.d. kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru. W przedmiotowej sprawie osoba egzaminowana włączyła, opuszczając skrzyżowanie prawy kierunkowskaz. Po wjechaniu na skrzyżowanie osoba egzaminowana mogła zmienić kierunek tylko i wyłącznie w prawo, poprzez zjazd z niego, obojętnie, którego zjazdu to dotyczyło. Zdaniem SKO kierowca znajdujący się po prawej stronie jezdni na skrzyżowaniu ma pierwszeństwo przed jadącym wewnętrznym torem jazdy. Zatem manewr zawracania na przedmiotowym skrzyżowaniu, przy utrzymaniu zewnętrznego toru jazdy – został przez osobę egzaminowaną wykonany prawidłowo.

Kolegium odnosząc się do kolejnego naruszenia wskazanego przez egzaminatora, tj. respektowanie zasad techniki kierowania pojazdami wyjaśniło, że zgaśnięcie silnika pojazdu, jako element techniki kierowania
pojazdem niewątpliwie jest oceniana w ramach wykonywanych zadań, jednak zdarzenie to wydarzyło się jedynie raz, a brak możliwości ustalenia realności spowodowania utrudnienia ruchu nie pozwala uznać, że ww. uchybienie stanowi podstawę negatywnej oceny egzaminu.

Zdaniem Organu odwoławczego egzaminator nie wziął pod uwagę określonych w przepisach ruchu drogowego obowiązków i nie uwzględnił, oceniając prawidłowość realizacji zadania, obowiązujących przepisów. Zatem takie uchybienie należy ocenić jako istotne, gdyż przesądziło o negatywnym wyniku
egzaminu.

Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie wniósł E. J. reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika radcę prawnego, zaskarżając ww. decyzję Kolegium w całości.

W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zaprezentowane w zaskarżonej decyzji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zważył, co następuje:

W niniejszej sprawie unieważniona została część praktyczna egzaminu państwowego. Jak wynika z arkusza przebiegu części praktycznej egzaminu państwowego na prawo jazdy, egzaminator dwukrotnie negatywnie ocenił zawracanie na skrzyżowaniu ( pkt 22 ), zmianę pasa ruchu ( pkt 19), zachowanie w odniesieniu do innych uczestników ruchu ( pkt 33), respektowanie zasad techniki kierowania pojazdami (pkt 34). Jednocześnie zaznaczono w nim, że egzamin przerwano na wniosek osoby egzaminowanej.

Skarżąca nie zgodziła się z wynikiem egzaminu, w tym z zarzutem nieprawidłowego wykonania manewru zawracania na skrzyżowaniu ( pkt 22), zwłaszcza, że jak podała egzaminator nie podał przepisów, które naruszyła przy jego wykonywaniu a jedynie wskazał na zbyt szeroką jazdę po rondzie oraz możliwość spowodowania kolizji. W opozycji Skarżąca twierdzi, że wzięła pod uwagę wielkość i szerokość pasa, który co podkreśliła jest na tyle wąski, że nie wystarczy do ruchu więcej niż jednego pojazdu. Nadmieniła także, że wybrany przez nią tor jazdy nie kolidował z żadnym oznakowaniem na jezdni, ponieważ nie ma ono wyznaczonych pasów ruchu, bądź strzałek kierunkowych za pomocą oznaczeń poziomych, a jedynym oznaczeniem pionowym są znaki A-7 i C -12. Wskazała także, że poprawnie mogła opuścić rondo tylko przez skręt w prawo w związku z czym przygotowując się do zjazdu, zgodnie z przepisami ustawiła się przy prawej krawędzi. W związku z powyższym nie złamała i nie naruszyła przepisów prawa drogowego. Perzy wjeździe na rondo ustąpiła pierwszeństwa, nie spowodowała zagrożenia, dostosowała jazdę oraz prędkość do warunków panujących na drodze ze szczególnym uwzględnieniem innych uczestników ruchu drogowego, a także zasygnalizowała zamiar opuszczania skrzyżowania przez użycie prawego kierunkowskazu.

W opinii sporządzonej przez E. F. egzaminatora nadzorującego stwierdzono, że podczas wykonania zadania zawracania na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym oznaczonego znakiem C -12 łącznie ze znakiem A-7, po minięciu wylotu położonego przed tym, w który zamierzała wjechać osoba egzaminowana w celu opuszczenia skrzyżowania jej pojazd został wyprzedzony przez innego uczestnika ruchu, który następnie skręcił w prawo przecinając tor jazdy pojazdu egzaminowanego. Zdaniem opiniującego Skarżąca nie naruszyła żadnych przepisów Prawa o ruchu drogowym, nie wywołała również swoim zachowaniem żadnego zagrożenia.

Opisując z kolei przebieg tego egzaminu egzaminator E. J. w notatce służbowej z 4 października 2021 r. wskazał, że osoba egzaminowana nie zachowała ostrożności na skutek czego niemalże doszło do kolizji drogowej z innym pojazdem ( [….]). Zaznaczył, że egzaminowana nie podjęła żadnej reakcji na powstałe zagrożenie. W trakcie manewru zawracania, który związany jest ze zmianą kierunku jazdy w lewo nie zbliżyła się do lewej krawędzi jezdni w ruchu okrężnym, lecz poruszała się blisko prawej krawędzi, wprowadzając w błąd innego uczestnika ruchu, że ma zamiar wykonać manewr skrętu w lewo od prawej krawędzi. Podczas drugiej próby wykonania manewru używając w sposób nieprawidłowy mechanizmu sterowania pojazdem doprowadziła do zgaśnięcia silnika i utrudniła ruch pojazdom znajdującym się za nią.

Ocena powyższego zachowania ma zasadniczy wpływ na wynik sprawy.

W pierwszej kolejności Sąd stwierdza, że zebrany w sprawie materiał dowody był wystarczający do podjęcia rozstrzygnięcia. Organy wzięły pod uwagę całość zgromadzonej dokumentacji w tym notatkę urzędową sporządzoną przez egzaminatora, arkusz przebiegu części praktycznej egzaminu państwowego na prawo jazdy, opinię egzaminatora nadzorującego, a także nagranie audio -video. Zatem zebrany w sprawie materiał dowodowy uznać należało za kompletny.

Zgodnie z powołanym wcześniej przepisem marszałek województwa unieważnia egzamin, który był przeprowadzony w sposób niezgodny z przepisami a ujawnione nieprawidłowości miały wpływ na jego wynik. Jak wynika z § 28 rozporządzenia w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami negatywny wynik egzaminu może uzyskać osoba, która dwukrotnie nieprawidłowo wykonała to samo zadanie egzaminacyjne. Podważenie zatem nieprawidłowości jednego z dwóch zachowań powodować będzie podważenie negatywnego wyniku egzaminu.

Przechodząc zatem do oceny wykonania przez egzaminowaną manewru zawracania na skrzyżowaniu – ruchu okrężnym wyjaśnić należy, że zgodnie z § 36 rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz.U. z 2019 r., poz. 2310 ze zm.)

  1. Znak C-12 „ruch okrężny” oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu w
    kierunku wskazanym na znaku.
  2. Znak C-12 występujący łącznie ze znakiem A-7 oznacza pierwszeństwo kierującego znajdującego się na skrzyżowaniu przed kierującym wjeżdżającym (wchodzącym) na to skrzyżowanie.

Ruch okrężny oznacza ruch wokół wyspy w kierunku wskazanym na znaku. Zmiana ruchu następuje dopiero po opuszczaniu skrzyżowania w ruchu okrężnym.

Na podstawie art. 22 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się do prawej krawędzi jezdni- jeżeli zamierza skręcić w prawo, do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędzi- jeżeli zamierza skręcić że lewo ( ust. 2)

Z zabranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że egzaminowana po otrzymaniu polecenia zajęła wyznaczony pas ruchu do wjazdu na omawiane skrzyżowanie a następnie przystąpiła do zawracania poruszając się wokół wyspy. Po minięciu wylotu położonego przed tym, w który zamierzała wjechać w celu opuszczenia skrzyżowania pojazd, którym się poruszała został wyprzedzony przez inny pojazd ([….]), który skręcił w prawo przecinając tor jazdy pojazdu egzaminacyjnego. Nie doszło do kolizji, jak również gwałtowanych ruchów. Na nagraniu audio – video nie zarejestrowano żadnych gwałtownych ruchów. Egzaminowa poruszała się według przewidzianego kierunku jazdy po czym opuściła skrzyżowanie.

W świetle powyższego brak było podstaw do zakwestionowania prawidłowości wykonanego przez egzaminowaną manewru zawracania na skrzyżowaniu.

Odmienna od egzaminatora ocena wykonanego manewru powoduje, że jedna z dwóch prób wykonania zadania egzaminacyjnego została oceniona prawidłowo, a co za tym idzie nie można mówić o dwukrotnym nieprawidłowym wykonaniu zadania egzaminacyjnego.

Jako subiektywne i jednostronne należy ocenić zarzuty Skarżącego, że egzaminowana poruszała się niewłaściwym torem jazdy, opuściła skrzyżowania zbyt szerokim łukiem. W istocie jezdnia nie była oznakowana znakami poziomymi oddzielającymi tory jazdy, ani separatorami jezdni, egzaminowana opuściła skrzyżowanie będąc zbliżona do zewnętrznej krawędzi jezdni. Podobnie ocenić należy zarzuty niezachowania należytej ostrożności. Jak wynika z nagrania audio-video i sporządzonych wyjaśnień, egzaminatora nadzorującego, określonych jako „opinia”, to kierowca […] naruszył te zasady dokonując wyprzedzenia pojazdu egzaminacyjnego przy zbliżeniu do wylotu. Egzaminowana nadal poruszała się w ruchu ciągłym i jak wynika z nagarnia jednostajnym, nie stwarzając, wbrew zarzutom egzaminatora, zagrożenia.

Tym samym nie mogła się również ostać ocena egzaminatora co do zachowania się kierowcy w odniesieniu do innych uczestników ruchu, w tym kierowcy […] oraz autobusu poruszających się po rondzie, skoro egzaminowana nie naruszyła zasad poruszania się po rondzie, a z dołączonego nagrania nie wynika by doszło do stanu zagrożenia na drodze wywołanego gwałtownymi, nieprzewidzianymi manewrami.

Ostała się natomiast negatywna ocena egzaminatora odnośnie do respektowania zasad techniki kierowania pojazdami poprzez doprowadzenie przez egzaminowaną do zgaśnięcia silnika przed wykonaniem manewru zawracania na skrzyżowaniu w ruchu okrężnym. Jednak jak słusznie zauważyły organy doszło do jednokrotnego stwierdzenia tego naruszenia co nie mogło przesądzić o negatywnym wyniku egzaminu.

Odnośnie ostatniego naruszenia polegającego na nieprawidłowej zmianie pasa ruchu zgodzić należy się również z organami, że doszło do jednokrotnego naruszenia zasad wykonania manewru, tj. bez sygnalizacji zmiany pasa ruchu na drodze jednokierunkowej. Drugie zachowanie miało miejsce według prawidłowych wyjaśnień organu oraz nagrania audio-video już po zakończeniu egzaminu. Podzielić należy ocenę organów, które wskazały, że w przypadku przerwania egzaminu kolejne zachowania nie podlegają ocenie i nie może rzutować na wynik tego egzaminu.

Na podstawie § 16 rozporządzenia w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami egzaminator przerywa egzamin państwowy na wniosek osoby egzaminowanej. W świetle powyższego wydane po zakończeniu egzaminu polecenie nie mogło podlegać ocenie w ramach
przeprowadzanego egzaminu.

W takim stanie rzezy Sąd uznał stanowisko organów za prawidłowe, oparte na wyczerpująco i wszechstronnie zebranym materiale dowodowym, wyciągnięte zaś na jego podstawie wnioski, jako logiczne, oparte na powołanych przepisach, a także należycie uzasadnione. Z tych też powodów za nieuzasadnione uznał zarzuty naruszenia art. 80 i 107 § 3 k.p.a.

Mając to wszystko na uwadze Sąd orzekł, jak w sentencji na podstawie art. 151 p.p.s.a. w przedmiocie unieważnienia praktycznego egzaminu państwowego na prawo jazdy kategorii B – skargę oddala.

II SA/Rz 539/22 – Wyrok WSA w Rzeszowie

Zadanie egzaminacyjne „Zawracanie na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym” Więcej ...